Airpax ICLR z modułem ROCB załącza, wyłącza i uzbraja zabezpieczenie na polecenie z nastawni albo z komputera pokładowego - bez dojazdu do szafy. Przy szafie przytorowej, w tunelu albo na obiekcie bez obsługi to jest różnica między skasowaniem zadziałania w kilka sekund a wyjazdem ekipy. Zdalne sterowanie nie kosztuje przy tym nic w jakości zabezpieczenia: moduł silnikowy tylko przestawia dźwignię, a tor prądowy i mechanizm wyzwalania zostają takie same jak w wyłączniku ICL bez modułu. Zabezpieczenie pozostaje hydrauliczno-magnetyczne, więc jego charakterystyka nie zmienia się z temperaturą otoczenia - w nieogrzewanej szafie nie trzeba zawyżać prądu znamionowego, żeby uniknąć niepożądanych wyzwoleń. Do tego dochodzi sprzężenie zwrotne: aparat sam podaje położenie styków na wejście sterownika, więc dyspozytor wie, czy obwód jest wyłączony ręcznie, czy zadziałało zabezpieczenie.
Aparat montuje się na szynie DIN 35 mm; moduł ROCB (Remote Operated Circuit Breaker - moduł zdalnego sterowania) siedzi w obudowie tej samej szerokości co biegun wyłącznika. Wykonania 1-, 2- i 3-biegunowe, prąd znamionowy do 63 A, napięcia 80 V DC, 110 V DC, 240 V AC i 415 V AC, zdolność zwarciowa 10 000 A przy 80 i 110 V DC.
Załączenie i wyłączenie mają osobne wejścia sterownicze - zaciski R3 i R4 - a poleceniem jest impuls prostokątny 110 V DC o czasie 350–650 ms. Przy dwóch osobnych wejściach impulsowych przerwa w przewodzie sterowniczym zostawia aparat w dotychczasowym położeniu. Karta wymienia odporność sygnału sterowniczego na zakłócenia; norm ani poziomów badań przy tej cesze nie podaje. Pobór: 0,25 A przez sekundę przy przełączaniu (25 W), poniżej 30 mA w spoczynku. Zasilacz 110 V DC w szafie dobiera się więc pod liczbę modułów przełączanych jednocześnie; prąd spoczynkowy obciąża go marginalnie.
Zacisk R5 podaje położenie styków - 0 przy załączonym, 1 przy wyłączonym - prądem do 30 mA, czyli wprost na wejście dwustanowe sterownika albo komputera pokładowego TCMS (Train Control and Management System - system sterowania i zarządzania pojazdem). Karta wymienia też pamięć stanu po zaniku zasilania, funkcję samoczynnego powrotu, pracę awaryjną oraz trzy tryby: zdalny, lokalny i serwisowy; sposobu ich działania karta nie opisuje - do potwierdzenia u producenta przed zaprojektowaniem logiki sterowania.
Sterowanie ręczne ma pierwszeństwo nad zdalnym: wymuszenie z dźwigni przebija polecenie z systemu nadrzędnego. Aplikacje kolejowe z procedurą ewakuacji tego wymagają - obsługa musi odciąć obwód na miejscu niezależnie od tego, co robi układ sterowania.
Moduł silnikowy zawęża zakres temperatur całego zestawu. Aparat hydrauliczno-magnetyczny utrzymuje wartości znamionowe i charakterystykę zadziałania od −40 do +85 °C, a karta ROCB podaje dla modułu zakres pracy od −20 do +60 °C. W szafie przytorowej bez ogrzewania dobór zaczyna się więc od temperatury otoczenia.
Trwałość łączeniowa wynosi 10 000 cykli przy trzech przełączeniach na minutę, czas przestawienia poniżej sekundy. Zakres zastosowania wynika z tych dwóch liczb: zdalne załączanie i odstawianie obwodu, zdalne kasowanie zadziałania bez dojazdu do szafy, zrzut obciążenia - nie cykliczne łączenie odbioru, do którego służy stycznik.
Karta deklaruje zgodność z EN 50155:2017 i IEC 60077-1:2017, odporność na drgania i udary według IEC 61373 oraz MIL-STD-202, a materiały spełniają wymagania ogniowe i dymowe NFPA 130 i EN 45545-2. Dopuszczenia: UL 1077, CSA C22.2 No. 235, TÜV według IEC 60947-2, GB 14048.2 i CRCC. Do wyboru jedna dźwignia na aparat (ICLR) albo na biegun (ICLHR), wersje z sygnalizacją położenia pośredniego (ICLMR, ICLMHR), krzywe zwłoki krótkiej, długiej, rozruchowej i bezzwłocznej w wykonaniach DC, 50/60 Hz, 400 Hz i DC/60 Hz, zwłoka inercyjna (litera F w symbolu) do obciążeń o dużym prądzie rozruchowym, przycisk kontrolny, styki pomocnicze i alarmowe, wykonanie z odpowietrzeniem i bez. Zaciski szybkozłączne, dobierane do serii Tyco 110.
Cechy główne: